﻿<title_newspaper=”Trybuna Ludu”> 
<title_article=”Fala, która nie powraca”> 
<author_1=”Andrzej Żmuda”>
<author_2=””> 
<language=”pl”> 
<style=”press”>
<year="1954">
<month="5">
<date=”1954-05-28”>
<period=”d”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
Nieco inaczej wygląda sprawa produkcji artykułów powszechnego użytku w zakładach podległych Centralnemu Zarządowi Przemysłu Taboru Kolejowego — „Tasko”. 
W takich fabrykach jak ZISPO, czy Pafawag widać, że się o tym myśli, że się coś robi.
Ale i Pafawagowi można by tu wiele zarzucić. Tak od strony ilości jak i asortymentu artykułów masowego użytku. Oto np. Pafawag uzgodnił z „Argedem” na początku br. produkcję 26 asortymentów, m.in. wałków do ciasta, drewnianych beczek, wiader, blaszanych szufelek, siekier, desek do jarzyn i tac kelnerskich, pogrzebaczy i śmietniczek, rur i kolanek piecowych.
Jak na Pafawag i jego wysoką technikę, nie wysilono się więc zbytnio. Z tej liczby w lutym dostarczono tylko 13 mniej skomplikowanych wyrobów wartości 14 tys. zł. W marcu Pafawag dał „Argedowi” artykuły na sumę około 80 tys. zł. Ale już w kwietniu produkcja zamiast się rozwijać — skurczyła się, bo „Arged” dostał tylko 7 asortymentów na sumę 28 tys. zł. W maju sytuacja nie jest lepsza. Zrobiono dodatkowo na doraźne zamówienie kilka tysięcy pazurków i łopatek ogrodniczych oraz tasaków do czyszczenia cegły.
Ale czy naprawdę duże możliwości zakładów zostały w pełni wykorzystane? Sami towarzysze z Pafawagu widzą, że mogliby np. produkować dla wsi brony, części zamienne do pługów itp. Mają (niestety tylko w planach) produkcję łóżeczek dziecięcych, kombinowanych łóżek-szaf, czy zamków do drzwi i tak dalej.
Z projektowanego w Pafawagu wydzielonego oddziału produkcji artykułów masowego użytku na razie istnieje i jego symbol „W1-u” i 3-osobowe kierownictwo, które solidnie wzięło się do roboty, ale samo przecież nie poradzi, nie zastąpi załogi. Dyrekcja obiecuje uruchomić wydział w pełni dopiero w sierpniu, tłumacząc się m. in... brakiem tokarki do obróbki metali. Czy to wystarczające powody, by zwlekać i oglądać się przy tym na przydziały z Centralnego Zarządu? Przecież chodzi o wykorzystanie miejscowej mocy produkcyjnej, miejscowych możliwości przede wszystkim.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper> 
